Falubaz Drużynowym Mistrzem Polski
Dodano 2009-10-26
Wczoraj po 18 latach ponownie zielonogórzanie zdobyli tytuł Drużynowego Mistrza Polski na żużlu
Spotkanie zapowiadało się bardzo ciekawie. Zielonogórzanie liczyli na obronę sześciopunktowej przewagi, a kibice gospodarzy byli niemal pewni końcowego triumfu swojej ekipy. Okazało się jednak, że deszcz mocno pokrzyżował szyki torunianom. Przed meczem przez kilkadziesiąt minut trener "Aniołów" Jan Ząbik jeździł karetką przy krawężniku próbując choć trochę ubić nawierzchnię toru. Ta zresztą wyglądała na bardzo twardą, niemalże asfaltową, jednak była bardzo mocno namoczona.
Już pierwszy wyścig ostudził zapał miejscowych, bo zielonogórzanie doskonale wyszli ze startu. Co prawda Darcy Ward wyprzedził przy wyjściu z pierwszego łuku Grzegorza Zengotę, ale za to Patryk Dudek nie popełnił błędu i dowiózł zwycięstwo do mety. W drugim starcie na pierwszym łuku upadł z własnej winy Robert Kościecha i został wykluczony. W powtórce pewnie wygrał Niels Kristian Iversen, a Rafał Dobrucki przyjechał trzeci i zielonogórzanie powiększyli przewagę do czterech oczek. Przez kolejne dwa wyścigi gospodarze odrobili dwa oczka. W V gonitwie po przegranym starcie N. K. Iversen ściął do krawężnika i próbował wypchnąć Adriana Miedzińskiego. Kiedy wydawało się, że sztuka ta mu się uda, torunianin przewrócił się, a sędzia wykluczył zielonogórskiego Duńczyka. Wśród kibiców gospodarzy znów zagościł optymizm, który został jednak szybko ugaszony przez R. Dobruckiego. Osamotniony zawodnik Falubazu nie dał szans parze "Aniołów".
Wówczas nastąpiło uderzenie zielonogórzan. Najpierw para Piotr Protasiewicz - Fredrik Lindgren wygrała podwójnie, a za chwilę Grzegorz Walasek zniweczył rezerwę taktyczną gospodarzy. Co prawda w VIII wyścigu udało się w końcu torunianom wygrać 4:2, ale za chwilę para Protasiewicz - Lindgren ponownie pokonała gospodarzy i przewaga Falubazu wzrosła do 8 punktów. Do kolejnej niebezpiecznej sytuacji doszło w biegu X. Przy wejściu w pierwszy łuk A. Miedziński zbytnio skontrował motocykl, a G. Zengota nie zdołał wyhamować. Wypadek wyglądał groźnie, jednak obaj zawodnicy wrócili do parkingu o własnych siłach. W powtórce gospodarze nie dali szans i odrobili cztery oczka. Kolejne dwie gonitwy kończyły się remisami, a bieg XIII dzięki świetnej akcji Wiesława Jagusia gospodarze wygrali 4:2 i przed biegami nominowanymi Falubaz prowadził 38:40. Torunianie musieli więc wygrać dwa ostatnie wyścigi podwójnie aby mieć szanse na wyścig dodatkowy o mistrzostwo.
Padający od X biegu deszcz prawił, że namoczony i nie przyjmujący już wody tor stał się bardzo śliski. Mimo tego zawodnicy wyjechali do XIV wyścigu. Po starcie prowadzili gospodarze, jednak R. Dobrucki świetnym atakiem rozdzielił torunian. Wtedy na przeciwległej prostej A. Miedziński widząc za sobą zawodnika Falubazu zajechał mu drogę, zwalniając przy tym. R. Dobrucki musiał przymknąć gaz, a w jego tylne koło wjechał rozpędzony W. Jaguś. Motocykl popularnego "Jagody" pofrunął w powietrze, a sam zawodnik koziołkując zatrzymał się dopiero pod bandą. W. Jaguś długo leżał na torze, z którego został zwieziony karetką. Sędzia zaś bojąc się oskarżeń o wyeliminowanie gospodarzy z walki o mistrzostwo (wykluczenie jednego z zawodników Unibaxu oznaczało tytuł dla Falubazu) wykluczył R. Dobruckiego. W powtórce pod taśmą stanęli: ubłocony W. Jaguś, N. K. Iversen oraz A. Miedziński. Start wygrali gospodarze. PUK jednak nie odpuścił i ścinając do krawężnika przy wyjściu z drugiego łuku wyprzedził W. Jagusia. Przy wejściu w drugi łuk drugiego okrążenia uślizg miał A. Miedziński, na niego wpadł N. K. Iversen, a w motor Miedziaka uderzył W. Jaguś. Wszyscy zawodnicy na szczęście wstali o własnych siłach. Sędzia wykluczył A. Miedzińskiego, a następnie zakończył spotkanie. Cała zielonogórska ekipa wybiegła na tor do sektora swoich kibiców. Odbyło się Malowanie błotem prezesa Roberta Dowhana.
Wszyscy nasi zawodnicy zasługują na wielkie podziękowania. Walczyli o każdy metr toru i zasłużenie wygrywając mecz i jako pierwsza drużyna zdobywając toruńską Motoarenę, zdobyli Drużynowe Mistrzostwo Polski.
Unibax Toruń - Falubaz Zielona Góra 38:40
Unibax: Wiesław Jaguś 7(2,1,1,3), Robert Kościecha 0(w,-,0,0), Ryan Sullivan 12(3,2,2,3,2), Adrian Miedziński 4(0,1,2,1,w), Chris Holder 10(3,1,3,3), Darcy Ward 5(2,1,0,1,1), Emil Pulczyński 0(0)
Falubaz: Rafał Dobrucki 7(1,3,0,3,w), Niels Kristian Iversen 7(3,w,2,2), Piotr Protasiewicz 8(2,2,3,1), Fredrik Lindgren 8(1,3,2,2), Grzegorz Walasek 6(2,3,1,0), Patryk Dudek 3(3,0,-,-,0), Grzegorz Zengota 1(1,0,0)
Już pierwszy wyścig ostudził zapał miejscowych, bo zielonogórzanie doskonale wyszli ze startu. Co prawda Darcy Ward wyprzedził przy wyjściu z pierwszego łuku Grzegorza Zengotę, ale za to Patryk Dudek nie popełnił błędu i dowiózł zwycięstwo do mety. W drugim starcie na pierwszym łuku upadł z własnej winy Robert Kościecha i został wykluczony. W powtórce pewnie wygrał Niels Kristian Iversen, a Rafał Dobrucki przyjechał trzeci i zielonogórzanie powiększyli przewagę do czterech oczek. Przez kolejne dwa wyścigi gospodarze odrobili dwa oczka. W V gonitwie po przegranym starcie N. K. Iversen ściął do krawężnika i próbował wypchnąć Adriana Miedzińskiego. Kiedy wydawało się, że sztuka ta mu się uda, torunianin przewrócił się, a sędzia wykluczył zielonogórskiego Duńczyka. Wśród kibiców gospodarzy znów zagościł optymizm, który został jednak szybko ugaszony przez R. Dobruckiego. Osamotniony zawodnik Falubazu nie dał szans parze "Aniołów".
Wówczas nastąpiło uderzenie zielonogórzan. Najpierw para Piotr Protasiewicz - Fredrik Lindgren wygrała podwójnie, a za chwilę Grzegorz Walasek zniweczył rezerwę taktyczną gospodarzy. Co prawda w VIII wyścigu udało się w końcu torunianom wygrać 4:2, ale za chwilę para Protasiewicz - Lindgren ponownie pokonała gospodarzy i przewaga Falubazu wzrosła do 8 punktów. Do kolejnej niebezpiecznej sytuacji doszło w biegu X. Przy wejściu w pierwszy łuk A. Miedziński zbytnio skontrował motocykl, a G. Zengota nie zdołał wyhamować. Wypadek wyglądał groźnie, jednak obaj zawodnicy wrócili do parkingu o własnych siłach. W powtórce gospodarze nie dali szans i odrobili cztery oczka. Kolejne dwie gonitwy kończyły się remisami, a bieg XIII dzięki świetnej akcji Wiesława Jagusia gospodarze wygrali 4:2 i przed biegami nominowanymi Falubaz prowadził 38:40. Torunianie musieli więc wygrać dwa ostatnie wyścigi podwójnie aby mieć szanse na wyścig dodatkowy o mistrzostwo.
Padający od X biegu deszcz prawił, że namoczony i nie przyjmujący już wody tor stał się bardzo śliski. Mimo tego zawodnicy wyjechali do XIV wyścigu. Po starcie prowadzili gospodarze, jednak R. Dobrucki świetnym atakiem rozdzielił torunian. Wtedy na przeciwległej prostej A. Miedziński widząc za sobą zawodnika Falubazu zajechał mu drogę, zwalniając przy tym. R. Dobrucki musiał przymknąć gaz, a w jego tylne koło wjechał rozpędzony W. Jaguś. Motocykl popularnego "Jagody" pofrunął w powietrze, a sam zawodnik koziołkując zatrzymał się dopiero pod bandą. W. Jaguś długo leżał na torze, z którego został zwieziony karetką. Sędzia zaś bojąc się oskarżeń o wyeliminowanie gospodarzy z walki o mistrzostwo (wykluczenie jednego z zawodników Unibaxu oznaczało tytuł dla Falubazu) wykluczył R. Dobruckiego. W powtórce pod taśmą stanęli: ubłocony W. Jaguś, N. K. Iversen oraz A. Miedziński. Start wygrali gospodarze. PUK jednak nie odpuścił i ścinając do krawężnika przy wyjściu z drugiego łuku wyprzedził W. Jagusia. Przy wejściu w drugi łuk drugiego okrążenia uślizg miał A. Miedziński, na niego wpadł N. K. Iversen, a w motor Miedziaka uderzył W. Jaguś. Wszyscy zawodnicy na szczęście wstali o własnych siłach. Sędzia wykluczył A. Miedzińskiego, a następnie zakończył spotkanie. Cała zielonogórska ekipa wybiegła na tor do sektora swoich kibiców. Odbyło się Malowanie błotem prezesa Roberta Dowhana.
Wszyscy nasi zawodnicy zasługują na wielkie podziękowania. Walczyli o każdy metr toru i zasłużenie wygrywając mecz i jako pierwsza drużyna zdobywając toruńską Motoarenę, zdobyli Drużynowe Mistrzostwo Polski.
Unibax Toruń - Falubaz Zielona Góra 38:40
Unibax: Wiesław Jaguś 7(2,1,1,3), Robert Kościecha 0(w,-,0,0), Ryan Sullivan 12(3,2,2,3,2), Adrian Miedziński 4(0,1,2,1,w), Chris Holder 10(3,1,3,3), Darcy Ward 5(2,1,0,1,1), Emil Pulczyński 0(0)
Falubaz: Rafał Dobrucki 7(1,3,0,3,w), Niels Kristian Iversen 7(3,w,2,2), Piotr Protasiewicz 8(2,2,3,1), Fredrik Lindgren 8(1,3,2,2), Grzegorz Walasek 6(2,3,1,0), Patryk Dudek 3(3,0,-,-,0), Grzegorz Zengota 1(1,0,0)
Tagi: Żużel / Falubaz Zielona Góra / Ekstraliga żużlowa
Komentarze
Brak komentarzy.
Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja portalu zgora24.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanych opinii. Redakcja portalu zgora24.pl zastrzega sobie prawo do moderowania oraz usuwania komentarzy.














